1 lipca 2013

Sernikobrownie z malinami

Czekolada w połączeniu z malinami...brzmi bosssskoooo! 
Przepis czekał razem z innymi w teczce- "do zrobienia"- ale tyle ostatnio pooglądałam zdjęć pysznych brownie czy sernikobrownie z różnymi owocami, że zapragnęłam mieć swoje ciacho:) Oryginalny przepis pochodzi od Nigelli- stąd. Ciasto jest obłędne- wilgotne, pachnące, rozpływające się w ustach, z lekko kwaskowatą nutką malin...A zapach podczas pieczenia...aż ma się ochotę odgryźć drzwiczki od piekarnika :). Przepis na blaszkę 20x30 cm wg oryginału- ja robiłam w okrągłym prodiżu- spokojnie wystarczyło składników.

Składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady (użyłam krakowskiej firmy Wawel, ma ponad 60% zawartości kakao- uważam, że jest jedną z lepszych do roztapiania)
- 200 g masła
- 400 g cukru pudru
- 5 jajek
- 110 g mąki pszennej
- 400 g serka kremowego typu philadelfia- ja użyłam 2x almette śmietankowy i małe opakowanie serka homogenizowanego
- cukier waniliowy
- maliny


Wykonanie:
1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić.
2. Utrzeć masło i 250 g cukru pudru-mikserem na puszystą masę.
3.  Dodać 3 jajka- dodawać po jednym i miksować za każdym razem.
4. Wlać czekoladę. Miksować.
5. Wsypać mąkę. Wymieszać dokładnie.
6. 3/4 masy wyłożyć na blachę i wyrównać  - masa jest dość gęsta i niestety nie jest to łatwe ale da się zrobić :)
7. Serki utrzeć na gładką masę z pozostałym cukrem, 2 jajkami i cukrem waniliowym. Jak jest mało słodkie- dosypać cukru:)
8. Masę serową wylać na ciemny spód.
9. Pozostałą masę czekoladową rozprowadzić po wierzchu - jest gęsta, więc można ja rozprowadzić łyżką- robiąc ciapki, bardzo uważnie je rozsmarować lub za pomocą rękawa cukierniczego. Na wierzchu ułożyć maliny.
10. Piec około 40-45 minut w 170 stopniach.

Naprawdę pycha! Do powtórzenia- i to wielokrotnego!:)
Smacznego!

4 komentarze:

  1. Sernik, brownie i maliny-połączenie idealne:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zdecydowanie tak i po stokroć tak :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, mój ulubiony letni przepis :) Obowiązkowa pozycja w moim menu w sezonie malinowym :) Uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) u mnie także zagości na stałe- aż żałuję, że ten przepis tyle czasu przeleżał zapomniany

      Usuń