9 kwietnia 2013

Mój hinduski kurczaczek- z pastą curry, tofu i kuskusem

Potrawa miała być hinduska ale jak już stanęłam nad garnkiem to jest hinduska po mojemu:)
Nie powiem- ostra- przy talerzu przed Mężem postawiłam butelkę wody ale obyło się bez ofiar- mnie dość skutecznie przeczyściła drogi oddechowe;)
No to zaczynajmy pichcenie!

Potrzeba nam:
- filet z kurczaka - pokrojony na kawałeczki
- cukinia - pokrojona na drobno
- pół cebuli - drobno posiekana
- 3 ząbki czosnku - przeciśnięte przez praskę
- papryczka chilli - drobno posiekana
- pomidory w kawałkach z kartonika/puszki
- kuskus
- bulion warzywny- kostka rozpuszczona w ok. 0,5 litra wrzątku
- oliwa
-  przyprawa do kurczaka
- kardamon, garam masala, curry, kmin rzymski
- pasta curry (ja użyłam czerwonej firmy Mida's)
- tofu - ja miałam wędzone
- jajko i bułka tarta na panierkę do tofu

Przygotowanie:
Kurczaczka posypujemy przyprawą i podsmażamy na oliwie. Jak już będzie gotowy dodajemy posiekane warzywa- cukinię, cebulę, czosnek chilli. Chwilkę podsmażamy. Wrzucamy pomidorki i mieszamy. Na chwilę zostawiamy. No i pasta curry - ja dałam1 łyżeczkę - rozmieszałam i spróbowałam:) Nie chciałam przesadzić z ostrością. Później dosypałam trochę garam masali, curry i kminu. 3 ziarenka kardamonu rozmiażdżyłam i również dorzuciłam do garnca. I tak się chwilkę to wszystko gotowało.
Kuskus- wsypałam do miseczki i zalałam wrzącym bulionem. Zostawiłam aby napęczniał.
Tofu - pokroiłam na kawałki, obtoczyłam w jajku i bułce tartej i podsmażyłam.
No i pozostało nałożenie na talerz - kuskus, piekielna mieszanka curry i kawałki tofu.
Pachniało super - prawie jak w hinduskiej knajpce:). I jak Mąż powiedział - smakowało równie dobrze jak w hinduskiej knajpce:) Danie troszkę pikantne - ale bardzo aromatyczne i sycące.Moja pierwsza potrawa z nutką Indii .
Warte powtórzenia:)

Smacznego!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz