18 kwietnia 2013

Barszcz ukraiński

Dzisiaj zupka!
Kiedyś wspominałam, jak mój Mąż lubi jak mu w zupce dużo rzeczy pływa;)- tak więc barszczyk ukraiński jest w tej kwestii idealny, bo pływa tu wszystko:)
Troszkę pracy z tą zupką jest ale efekt jest tego warty! Bardzo lubię ten barszczyk- w domu często robiła go Mama a wcześniej Babcia. A teraz robię ja:)

Co nam potrzeba:
- fasola typu Jaś
- 4 średnie buraczki
- pół główki małej białej kapusty
- włoszczyzna
- 4 ziemniaki
- parę suszonych grzybków
- listek laurowy, ziele angielskie, cząber, sól, pieprz
- przecier pomidorowy
- nać pietruszki

Wykonanie:
Fasolę namoczyć na noc. Na drugi dzień ugotować - do miękkości. Pod koniec gotowania dodać troszkę soli i cząbru - łagodzi wszelkie dolegliwości "fasolowe";) Grzybki zalać na około 1 godzinkę- wody nie odlewać!Buraczki ugotować do miękkości - ostudzić i zetrzeć na tarce na grubych oczkach. Kapustę umyć i poszatkować.
Do wody wrzucamy pokrojoną włoszczyznę i ziemniaki. Gotujemy chwilę. Grzybki tniemy na paseczki, dorzucamy do zupki i wlewamy trochę wody z moczenia grzybków. Wrzucamy buraczki i kapustę i fasolę. Gotujemy około 30 minut- do miękkości. Jednego z buraczków można nie zetrzeć do końca i zostawić taką jakby piętkę - ja ją wrzuciłam teraz buraczkami (to jest jakby pomoc- jeśli zupka miałaby nie mieć buraczkowego koloru, takie wzmocnienie). Przyprawiamy do smaku.
Podajemy udekorowaną natką.
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz