19 lutego 2013

Polędwiczki, papryka i kopytka

Taką miałam wenę na kopytka! Akurat miałam też czas- więc czemu nie w kształcie serduszek? W końcu dla Mojego Kochania obiadek!

Kopytka zrobiłam tak:
Ziemniaki ugotowałam (niecały 1 kg). Następnie potraktowałam je tłuczkiem- i to mocno, bo nie powinno być grudek. Na stolnicy ułożyłam: kopczyk z tych potłuczonych ziemniaczków, zrobiłam w nim dziurkę- tu wbiłam jajko. Posypałam troszkę solą. Mąki- daję tyle, ile zabierze ciasto:)- czyli, jak się klei to dosypuję. Kopytka, tak jak naleśniki czy inne mączne wyroby robię metodą "na oko"- nie mam dokładnych przepisów z podanymi proporcjami- Mama moja robiła "na oko" to i mnie to zostało:)  Z powstałego ciasta formuję cienkie wałeczki i z nich wykrawam kluski - ja akurat rozwałkowałam ciasto i wykroiłam serca (ale często tego nie robię bo troszkę jest to pracochłonne niestety). Kluseczki wrzucam na osolony wrzątek i od momentu jak wypłyną na powierzchnię to gotuję je około 3-4 minut.

Polędwiczki wieprzowe - pokrojone w drobne kawałki. Dodaję listek laurowy, parę kulek ziela angielskiego, troszkę papryki słodkiej i szałwi. Paprykę kroję w kosteczkę i też wrzucam. I tak się to dusi do miękkości.

Sos...tu pomogła mi firma Amino :)- paprykowo-pomidorowy - jest naprawdę smaczny! 
A skoro jest tyle dostępnych produktów, które mogą mi ułatwić gotowanie to czemu z nich nie korzystać?

Moja propozycja podania jest taka (zdjęcia było robione na konkurs -dlatego taki piękny patyczek w kluseczkach tkwi;))
Smacznego!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz