1 grudnia 2013

Babeczki marchewkowe

Absolutnie ulubione! i absolutnie urodzinowe:)
Ciasteczka przygotowałam na urodziny mojego Męża:*, który bardzo lubi ciasto marchewkowe.
Marchewki może nie są najwyższych lotów;) ale robione własnoręcznie z masy cukrowej- jeszcze trochę poćwiczę i będą bardziej przypominały marchewki;).
Ale najważniejsze, że Solenizant był zadowolony:)
Zapraszam do pieczenia!

 Składniki (wyszło mi około 22 małych babeczek z muffin maker)
- 1 szklanka mąki
- 3/4 szklanki cukru brązowego
- 1/2 szklanki oleju roślinnego
- 2 jajka
- 2 starte na grubych oczach większe marchewki (około 1,5 szklanki)
- 1/4 łyżeczki sody
- po 1/2 łyżeczki: cynamonu, gałki muszkatołowej, imbiru
- 1/2 szklanki posiekany włoskich orzechów

Masa serkowa:
- 25 dag serka kremowego typu Philadelphia (może być almette)
- 5 łyżek masła
- 1 łyżka śmietany 18%
- kilka kropel ekstraktu waniliowego
- 1 szklanka cukru pudru

Na dekorację: masa cukrowa, barwniki spożywcze

Wykonanie:
Cukier i olej miksujemy na jednolitą masę. Dodajemy kolejno po jednym jajku i miksujemy. Następnie dodajemy składniki sypkie- mąkę, sodę, wszystkie przyprawy. Miksujmy na puszystą masę. Gdy wydaje nam się za gęste możemy dodać mleka. Na koniec trzeba wmieszać startą marchew i posiekane orzechy- najlepiej drewnianą łyżką lub szpatułką.

Piec około 15 minut w muffin maker jedna partia/ normalny piekarnik:  około 18 minut w 180 stopniach (sprawdzać patyczkiem).

Krem: Wszystkie składniki zmiksować na jednolitą masę. Ja nakładałam szpatułką na każdą babeczkę i rozsmarowywałam.

Cukrowe marchewki: masę cukrową zagnieść z barwnikiem i formować marcheweczki:)

Voila! Smacznego:)


10 października 2013

Łaciate ciasto ze śliwkami

Dziś ciasto! Szybkie, jednogarnkowe, pyszne:)
Przez zawartość oleju-naprawdę długo zachowuje świeżość, więc można nim się naprawdę nacieszyć:)
Idealne na jesienne wieczory, niedziele, poranki i tysiące innych okazji:)
Bez zbędnych wstępów- zapraszam!

Składniki:
- około 400 g mąki pszennej (mniej więcej 2,5 szklanki)
- 200 g cukru
- 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 jajka
- 1 szklanka maślanki
- 0,5 szklanki oleju
- cukier waniliowy
- 3 łyżki kakao
- śliwki - pokrojone, wypestkowane
- ewentualnie mleko- do balansowania gęstością

 
Przygotowanie:
Jajka zmiksować z olejem na jednolitą masę. Dodać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, cukier waniliowy. Zmiksować. Dodać maślankę i zmiksować ponownie. Masa powinna być gęsta ale lejąca. Około 3/4 masy wylać na tortownicę. Do pozostałej części wsypać kakao i zmiksować do połączenia.
Brązową masę wylać na białą- można wykałaczką porobić wzorki- tu już według uznania:)
Na wierzchu poukładać śliwki- skórką do dołu.
Piec w 180 stopniach około 30-40 minut (sprawdzać patyczkiem- mnie w prodiżu zajęło to 30 minut).
Pokroić i cieszyć się pysznym, pachnącym ciastem:)
Smacznego!


29 września 2013

Zupa- krem z pomidorów i papryki

Zupa pasująca do otaczającej aury- zarówno kolorem jak i smakiem:)
Pyszna, gęsta i sycąca. Przygotowuje się ją bardzo szybko- bo nie piekę wcześniej papryki, tylko wrzucam pokrojoną w kosteczkę. Dziś zapraszam na zupkę!



Co nam potrzeba (2 dni, 2 osoby):
- 1 papryka czerwona
- 2 puszki pomidorów krojonych bez skórki
- 2 marchewki
- 1 pietruszka
- 3 ząbki czosnku
- 1,5 litra bulionu warzywnego
- 1 łyżka przecieru pomidorowego
- śmietana do zupki- 2 łyżki łaciatej 18%
- dodatki: kropla gęstej śmietany, groszki, grzanki - co się komu podoba

Przygotowanie:
Zagotowujemy bulion. Dodajemy do niego drobno pokrojone marchewki, pietruszkę i paprykę. Gotujemy do wrzenia. Wsypujemy pomidorki i dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę. Gotujemy jeszcze dłuższą chwilę. Odstawiamy do ostygnięcia.  Blendujemy na krem. Chwilę podgrzewamy. Dodajemy łyżkę przecieru, zabielamy odrobiną śmietany, przyprawiamy do smaku.
Podajemy i  pałaszujemy:)
Smacznego!



20 września 2013

Obłędnie czekoladowe ciasto cukiniowe

Oj tak...zdecydowanie tak:) To jest ciasto na największą chandrę i najgłębszego doła.
Poprawiające humor. Idealne do świętowania.
U mnie  towarzyszyło Naszej rocznicy:) Bo nie zawsze trzeba świętować tortem- ja tam wolę po mojemu:)
Cukinia sprawia, że ciasto ma bardzo lekką i wilgotną teksturę- ale nie ma zakalca! Czekolada opadła na spód i trochę się rozpuściła...A temu wszystkiemu towarzyszy delikatny aromat kawy...
Zapach rozchodzący się podczas pieczenia- bezcenny...
I nawet garnek został wylizany z surowej masy ;) Obłęd totalny :D


Składniki:
-115 g masła (w temp. pokojowej)
- około 1/2 szklanki oleju
- 2 jajka
- 3/4 szklanki cukru
- cukier waniliowy
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 łyżki kakao ciemnego
- 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
- 250 g mąki
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 160 g ( około pół dużego kubka) gęstej, kwaśnej śmietany (użyłam Zott 18%)
- tabliczka czekolady gorzkiej - posiekana
- 1,5 szklanki startej na drobnych oczkach i odciśniętej z nadmiaru wody cukinii
- tabliczka mlecznej czekolady -  na polewę
- ewentualnie: koraliki do dekoracji

Wykonanie:
1. Masło ucieramy z olejem.
2. Dodajemy kolejno jajka, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia, sodę. Miksujemy.
3. Wsypujemy kakao i kawę.Miksujemy.
4. Dodajemy na zmianę mąkę i śmietanę, co chwilę miksując do połączenia składników.
5. Masa powinna być lejąca- można balansować mlekiem.
6. Na koniec wsypujemy posiekaną czekoladę i startą cukinię- mieszamy delikatnie szpatułką.
7. Ciasto wlewamy do formy. Pieczemy około 30-40 minut (sprawdzać patyczkiem!) w 180 stopniach.
8. Czekoladę mleczną rozpuszczamy w kąpieli wodnej i rozsmarowujemy na cieście.

Ja swoje ozdobiłam serduszkami z racji Naszego Małego Święta:)
Smacznego!!!

8 września 2013

Nutellowe ciasto w kubku z masłem orzechowym

No i niedziela nastała:) Człowiek by zjadł coś słodkiego ale nie za bardzo ma ochotę piec...a miałby ochotę tylko na kawałek a tu by trzeba całą blaszkę...i przychodzi olśnienie!
Ciasto w kubku! I będzie z niespodzianką w środku:)
Na jego przygotowanie potrzeba góra 5 minut a całą pracę wykona nasz kolega Szef Mike (czyli mikrofala;)) 
Z podanych składników wyszły mi 2 kubki ciacha. W sam raz- dla mnie i mojego Kochania:* No bo nie ma niedzieli bez słodkiego ;)



Składniki:
- 3 łyżki mąki
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki cukru
- 1 jajko
- 3 łyżki nutelli
- 2-3 łyżki mleka
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżka kakao
- masło orzechowe - użyte jako nadzienie

Wykonanie:
Do miseczki wrzucam jajko, mleko, olej i nutellę. Mieszam do połączenia. Dodaję mąkę, cukier, kakao, proszek do pieczenia. Mieszam ponownie. Jeśli wydaje nam się za gęste-dodaję mleka, gdy za rzadkie-mąki.Ciasto powinno być lejące ale troszkę gęściejsze.
Rozlewam do kubków- do mniej niż połowa wysokości kubka . Do środka wrzucam łyżkę masła orzechowego.
Kubki wstawiam do mikrofali. Nastawiam czas (trwa to od 1 minuty do góra 2 minut- należy obserwować ciacho). 
Wystukuję ciacho na talerzyk - jak ktoś woli elegancko:) Albo pałaszuję prosto z kubka!
Mniam!
Smacznego!

3 września 2013

Pasta z pieczonej papryki- pyszne smarowidło do pieczywa:)

Brrr... z dnia na dzień zrobiła się chłodno i deszczowo...jak tak można bez żadnego ostrzeżenia się pytam?!
Coraz chłodniejsza aura zmusza do jedzenia bardziej sycącego i rozgrzewającego. Człowiek ma ochotę tylko zanurkować w kołdry i poduszki i wynurzać tylko po to, aby napić się gorrrącej czekolady:) No ale czasem trzeba wyjść żeby coś zjeść :D
Dziś chciałabym Was zaprosić do wypróbowania przepisu na pastę kanapkową - jest po prostu przepyszna i znika błyskawicznie! Doskonała towarzyszka wrześniowych poranków:)

Co nam potrzeba:
- 2 papryki czerwone
- ser feta - około 140 g
- 2-3 suszone pomidorki z zalewą
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

Wykonanie:
Papryki pokroić, oczyścić z gniazd nasiennych i włożyć do piekarnika na około 30 minut do 180 stopni.Po wyjęciu włożyć do worka lub owinąć folią spożywczą. 
Obrać ze skórki a miąższ wrzucić do blendera (użyłam miski z ostrzami do siekania). Dorzucić rozdrobioną fetę, pokrojone pomidory z zalewą, czosnek.
Blendować do uzyskania gładkiej masy. Jak komuś brakuje smaku- doprawić- ale uważam, że jest to zbędne bo pasta jest przesmaczna!
Smacznego!

20 sierpnia 2013

Drożdżówki z nektarynkami

Zapach pieczonego ciasta roznoszący się po domu...
Uwielbiam...
Wolny dzień, wszystko odbywa się bez pośpiechu...I miło jest na deser zjeść coś własnego:)
Tym razem drożdżówki (inspiracja)- akurat z nektarynkami, z cudowną kruszonką...
Zapraszam!


Składniki ( 6 bułeczek):
- 250 g mąki luksusowej - ja użyłam puszystej firmy Lubella do wypieku ciast drożdżowych
- 2 żółtka
- 50 g masła
- 30 dkg cukru
- 150 ml słodkiej śmietanki 12% (użyłam łaciatej do kawy)
- pół opakowania drożdży suchych
- szczypta soli
- owoce do środka- u mnie były to akurat 3 spore nektarynki

Kruszonka:
- 1/2 szklanki cukru pudru
- 1/2szklanki mąki - tej co poprzednio
- 50 g masła

Wykonanie:
1. Masło stopić i ostudzić.
2. Śmietanką podgrzać - ma być letnia.
3. Do większej miski przesiać mąkę, wsypać cukier, sól, dodać żółtka i drożdże.
4. Wlać letnią śmietanką i stopione, wystudzone masło.
5. Ja chwilę wyrabiałam mikserem- z hakami- do lekkiego połączenia.
6. Wyrobić ciasto ręcznie- powinno być elastyczne. Przykryć ściereczką i odstawić na bok do wyrośnięcia.
7. Przygotować kruszonkę - wszystkie składniki zagnieść do połączenia i wstawić do lodówki.
8. Z ciasta odrywać kawałki, formować w rękach okrągły placuszek, nałożyć owoce, końce zagnieść do środka.
9. Bułeczki ułożyć na blasze- ja zrobiłam troszkę odstępu, ale i tak bułeczki jak urosły to się złączyły i były odrywane:).
10. Posypać kruszonką.
11. Piec około 30 minut w 180 stopniach - sprawdzać patyczkiem.
Były pyszne! Bo nie ma to jak własne przysmaki :)
Smacznego!

8 sierpnia 2013

Placuszki z czekoladą i borówkami

Jakoś tak w lecie, zwłaszcza podczas upałów nie chce się gotować...ani jeść...ani w ogóle nie podchodzić do kuchenki... 
I dlatego letnie obiadki są szybkie, delikatne i często z owocami. Inspiracją dla tych placków był ten przepis-  ja do niego dodałam parę rzeczy:)- akurat miałam cudne bieszczadzkie boróweczki zbierane przez Męża więc postanowiłam je także wykorzystać.

                                        

Potrzeba nam:
- 2 opakowania serka danio straciatella
- 1 opakowanie danio waniliowe
- 2 jajka
- 6 łyżek płatków owsianych (ja dałam zwykłe bo takie miałam w szafce)
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki mąki pełnoziarnistej
- kropelki czekoladowe (ja mam firmy RUF)
- cukier waniliowy
- borówki
- śmietana- do podania

Wszystkie składniki  oprócz owoców wymieszać. Masa powinna być gęsta.
Nakładać łyżką na rozgrzaną i skropioną olejem patelnię. Smażyć chwilę. Posypać borówkami. Przełożyć na drugą stronę. Tyle:)
Ja podałam ze śmietanką:)
Smacznego!

Babeczki z malinami i polewą czekoladową

Od czasu do czasu babeczki trzeba sobie po prostu zrobić:) Dla własnego zdrowia psychicznego! I ku radości wszystkich poczęstowanych!
Tym razem babeczki z malinami i czekoladą... Jedno z moich ulubionych połączeń:)



Składniki:
- 1 1/4 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 jajka
- 140 g masła
- 3/4 szklanki cukru
- aromat cytrynowy
- około 1/2 szklanki jogurtu greckiego lub maślanki
- maliny

polewa:
- tabliczka czekolady min 65% kakao
- około 30 g masła

Wykonanie:
1. Masło z cukrem ucieramy na puszystą masę.
2. Dodajemy jajka- pojedynczo, po każdym dodaniu miksować.
3. Dodajemy aromat. Miksujemy.
4. Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem i sodą. Miksujemy do połączenia.
5. Dodajemy jogurt lub maślankę. Delikatnie wmieszowujemy:)
6. Wlewamy do formy do 3/4 wysokości- w środek każdej babki wtykamy malinkę.
Pieczemy około 20-30 minut w 170 stopniach do suchego patyczka.
W muffin maker każdą partię piekłam około 15 minut.
Studzimy.
Przygotowujemy polewę: roztapiamy masło. Ściągamy z palnika i wrzucamy do niego pokruszoną czekoladę. Mieszamy do połączenia. Musi powstać gładka masa.

Ja każdą babę posmarowałam czekoladą na wierzchu i udekorowałam malinką- tak aby po zastygnięciu czekolady malinka się ładnie wpasowała i była przytwierdzona czekoladową masą:)
Mniam! W sam raz na lato!

                                     

26 lipca 2013

Makaron z brokułem, cukinią, pomidorkami i serem peyniri

Dziś propozycja obiadowa  bezmięsna:) Z wykorzystaniem serka zwanego Peyniri (choć w oryginale zwie się Peynir). Jest to turecki ser solankowy, w smaku podobny do fety. Poznałam go niedawno (podczas spóźnionej podróży poślubnej do Turcji właśnie;)) ale bardzo polecam- do obiadów, sałatek czy kanapek. Ma dość twardą konsystencję przez co łatwo go pokroić w kostkę, która nawet podczas podgrzewania pozostaje dość zwarta. Ja swój peyniri zakupiłam w Kauflandzie - opakowanie kosztowało niecałe 5 złotych i następnym razem kupię ich zdecydowanie więcej:). A wykorzystałam go do przygotowania makaronu z warzywami. 



Składniki:
- makaron pełnoziarnisty- ja użyłam świderki Lubelli
- brokuł
- cukinia
- ser peyniri
- pomidorki koktajlowe
- mieszanka ziół dalmatyńskich
- kilka kropel oliwy

Wykonanie:
1. Brokuła kroimy na różyczki i gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Pod koniec gotowania wsypujemy łyżeczkę cukru. Odcedzamy i odstawiamy.
2. Makaron gotujemy wg przepisu. Odcedzamy i odstawiamy.
3. Cukinię myjemy, obieramy i kroimy na drobne plasterki.
4. Pomidorki myjemy i kroimy w plasterki.
5. Ser- odsączamy i kroimy w kosteczkę.
6. Do większego rondla wkrapiamy oliwę i wrzucamy brokuła i cukinię. Chwilę podsmażamy. Wsypujemy zioła. Nie zapominamy o mieszaniu:) Następnie wrzucamy ser i pomidorki. I podsmażamy chwilkę cały czas mieszając.
7. Na koniec wsypujemy do rondla makaron i bełtamy z warzywami tak, aby się wszystko ładnie połączyło.
8. Podajemy na talerz i się delektujemy:)
Naprawdę- bardzo fajny i sycący obiad!
Smacznego:)

24 lipca 2013

Placuszki z batata z czosnkowym sosem

Jeśli macie batata i nie wiecie co z nim zrobić to gorąco polecam Wam te placuszki! Fajne, lekkie a do tego sycące. Pyszny obiad w sam raz na lato:)Ja właśnie zakupiłam kolejnego batacika i je ponownie zrobię:)

Co nam potrzeba:
- 1 batat- ugotowany
- 2-3 ziemniaki- ugotowane
- 2 łyżki oleju
- 1 jajko
- 60 g mąki
- 2-3 łyżki jogurtu naturalnego
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- posiekany koperek
- papryka czerwona pokrojona w drobną kosteczkę
- kukurydza
- sól, pieprz

Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę lub stłuc. Dodać olej, jajko, mąkę, jogurt. Wymieszać. Wsypać posiekany koperek, drobno pokrojoną paprykę, kukurydzę i czosnek. Wymieszać ponownie. Doprawić do smaku. Smażyć na złoto.
Ja podałam je z szybkim sosem czosnkowym:
- jogurt naturalny
- 3-4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- koperek
Wszystko wymieszać i gotowe:)
Smacznego!

23 lipca 2013

Borówkowe babeczki z frostingiem śmietankowo-mascarponowym

Babeczek ciąg dalszy! Trzeba korzystać póki są świeże owoce i wszystko smakuje po prostu lepiej:)
Przepis na babeczki- taki jak poprzednio- sprawdzony! Uważam, że wychodzą pyszne! Wilgotne, puszyste...po prostu doskonałe! Tym razem udekorowane kremem na bazie kremówki i mascarpone i boróweczką na szczycie!



Składniki na babeczki:
- 220 g mąki pszennej
- 220 g masła
- 150 g cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 jajka
- cukier waniliowy
- borówki
- mleko- gdy masa jest zbyt gęsta

Masło (musi być w temperaturze pokojowej) ucieramy z cukrem na puszystą masę. Wbijamy po jednym jajku i za każdym razem miksujemy masę. Dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i cukier waniliowy. Miksujemy do połączenia. Gdy masa jest bardzo gęsto dolewamy mleka.
Masę wlewam do formy- do 3/4 wysokości i wsypuję troszkę borówek na środek każdej babeczki.
W muffin maker piekłam je około 12-15 minut.
W normalnym piekarniku- około 20-30 minut- sprawdzać patyczkiem w 170 stopniach.
Studzimy przed dekorowaniem.

Krem:
- śmietana kremówka 250 ml
- mascarpone- 150 g
- cukier puder
- cukier waniliowy

Śmietaną chwilę ubijam. Następnie dodaję cukier puder i cukier waniliowy- ilość wg uznania (czyli zależy, kto lubi jaki stopień słodkości;)). Ubijam na sztywno. Po ubiciu śmietany wmiksowuję w nią mascarpone do połączenia. Wkładam na chwilę do lodówki.
Swoje udekorowałam tylką 9 mm. Na szczycie położyłam boróweczkę. Prezentowały się cudnie!
A jak smakowały...:)
Naprawdę polecam- doskonała letnia przekąska!


12 lipca 2013

Placuszki z ricotty z jabłkami

Placuszki z ricotty-ciąg dalszy:) bo smakują bardzo... puszyste, delikatne, rozpływające się w ustach... W sam raz na leniwe, trochę dłuższe śniadania:) Tym razem z kawałkami jabłka.

Składniki:
- ser ricotta-opakowanie 250g
- 1/2 szklanki mleka
- 1 jajko
- 2 żółtka
- 2 szklanki mąki - ja dałam zwykłej pszennej
- 1 łyżka roztopionego masła
- cukier waniliowy
- cukier cynamonowy
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka miodu
- szczypta soli
- jabłko- jedno większe

Wykonanie:
Cukier ucieramy z jajkami. Dodajemy ricottę, masło, sól i mleko. Miksujemy chwilę do połączenia składników. Wsypujemy mąkę, proszek i oba cukry- waniliowy i cynamonowy. Miksujemy ponownie. 
Jabłko obieramy i kroimy na małe plasterki. Wrzucamy do masy i je delikatnie wmieszowujemy:).
Smażymy na złoto.
Mi wyszło około 15 sztuk- takich średnich placków- naprawdę można się najeść:)
Ja je pałaszowałam z boróweczkami. Mniam!
Smacznego!!!

9 lipca 2013

Babeczki z malinową niespodzianką i serkowym frostingiem

Letnie niedzielne popołudnie...zimny cydr...i pyszne babeczki...
Babeczki wykonane na podstawie tego przepisu- krem- z tego co było pod ręką :) Babeczki pyszne-wilgotne, słodkie, z lekko kwaskowatą maliną, która się ukazywała po przekrojeniu babki na pół... No naprawdę bardzo ładny obrazek:)


Składniki: 
- 220 g masła                                                                                   Krem:
- 160 g cukru                                                                                   - almette śmietankowy
- 220 g mąki                                                                                    - cukier puder
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia                                                 - sok z limonki
- 4 jajka                                                                                            - różowy barwnik
- cukier waniliowy
- woda różana - 2 łyżki
- mleko- gdy ciasto będzie za gęste
- maliny


Wykonanie:
Ucieramy masło z cukrem na puszystą masę. Dodajemy po kolei jajka- miksując masę po każdym dodaniu.Dodajemy wodę różaną i mieszamy. Wsypujemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Mieszamy. 
Do foremki nakładamy ciasto- do 3/4 wysokości i w każdej babce umieszczamy malinkę lekko ją wciskając.
W muffin-maker piekłam każdą z partii około 10-12 minut.
Piekarnik: 170 stopni, około 20-30 minut- sprawdzamy patyczkiem.

Krem: wszystkie składniki ucieramy mikserem na gładko, cukier puder- wg uznania- czyli jak ktoś lubi słodko to daje więcej:). Barwnik dodajemy na końcu i go wmiksowujemy.
Wystudzone babeczki dekorujemy wg uznania- ja część udekorowałam serkowym frostingiem a część cukrem pudrem.
Podajemy i się delektujemy!
Najlepiej smakują jedzone w towarzystwie:)

                                    

5 lipca 2013

Ryż z truskawkowym koktajlem

Obiad bardzo niewyrafinowany ale baaaardzo smaczny:) Prosty, pyszny i doskonały na lato. Dla tych, co nie mają czasu i dla tych, co mają ale wykorzystują go w inny sposób nich pichcenie:)
Ryż z truskawkowym koktajlem...mmmmm.... uwielbiammm:)



Co nam potrzeba:
- ryż                                                                                        
 -truskawki
- kefir
- ewentualnie cukier puder do dosłodzenia koktajlu

Wykonanie:
Ryż ugotować. Truskawki zmiksować z kefirem i odrobiną cukru.
Ryż umieścić na talerzyku,polać koktajlem i pałaszować:)
Prościej się chyba nie da:)
Smacznego!

1 lipca 2013

Sernikobrownie z malinami

Czekolada w połączeniu z malinami...brzmi bosssskoooo! 
Przepis czekał razem z innymi w teczce- "do zrobienia"- ale tyle ostatnio pooglądałam zdjęć pysznych brownie czy sernikobrownie z różnymi owocami, że zapragnęłam mieć swoje ciacho:) Oryginalny przepis pochodzi od Nigelli- stąd. Ciasto jest obłędne- wilgotne, pachnące, rozpływające się w ustach, z lekko kwaskowatą nutką malin...A zapach podczas pieczenia...aż ma się ochotę odgryźć drzwiczki od piekarnika :). Przepis na blaszkę 20x30 cm wg oryginału- ja robiłam w okrągłym prodiżu- spokojnie wystarczyło składników.

Składniki:
- 200 g gorzkiej czekolady (użyłam krakowskiej firmy Wawel, ma ponad 60% zawartości kakao- uważam, że jest jedną z lepszych do roztapiania)
- 200 g masła
- 400 g cukru pudru
- 5 jajek
- 110 g mąki pszennej
- 400 g serka kremowego typu philadelfia- ja użyłam 2x almette śmietankowy i małe opakowanie serka homogenizowanego
- cukier waniliowy
- maliny


Wykonanie:
1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić.
2. Utrzeć masło i 250 g cukru pudru-mikserem na puszystą masę.
3.  Dodać 3 jajka- dodawać po jednym i miksować za każdym razem.
4. Wlać czekoladę. Miksować.
5. Wsypać mąkę. Wymieszać dokładnie.
6. 3/4 masy wyłożyć na blachę i wyrównać  - masa jest dość gęsta i niestety nie jest to łatwe ale da się zrobić :)
7. Serki utrzeć na gładką masę z pozostałym cukrem, 2 jajkami i cukrem waniliowym. Jak jest mało słodkie- dosypać cukru:)
8. Masę serową wylać na ciemny spód.
9. Pozostałą masę czekoladową rozprowadzić po wierzchu - jest gęsta, więc można ja rozprowadzić łyżką- robiąc ciapki, bardzo uważnie je rozsmarować lub za pomocą rękawa cukierniczego. Na wierzchu ułożyć maliny.
10. Piec około 40-45 minut w 170 stopniach.

Naprawdę pycha! Do powtórzenia- i to wielokrotnego!:)
Smacznego!

28 czerwca 2013

Leniwe kluski z bułką tartą

Propozycja na bezmięsny obiad:) Niekoniecznie piątkowy! Leniwe z bułeczką...mmmmm....aż się rozmarzyłam... Trochę jest z nimi pracy ale czasem można dłużej pobaraszkować w kuchni;) 
przepis jest oczywiście wg mojej ulubionej miary "na oko";)- obiad 2- osobowy.

Co nam potrzeba:
- ziemniaki - wzięłam z 7 sztuk średnich
- mąka- tyle ile zabierze ciasto;)
- jajko
- sól
- ser zmielony - ja użyłam piątnicy twaróg półtłusty - 250 g

Wykonanie:
Ziemniaki ugotować, ostudzić i stłuc - albo przecisnąć przez praskę. Wykładamy kopkę ziemniaków na stolnicę, robimy dziurkę - wbijamy jajko. Sypiemy szczyptą soli. Dodajemy ser i mąkę - zagniatamy - mąki dajemy tyle, ile zabiera nam ciasto. Powinno odchodzić od rąk. Z ciasta robię wałeczki a z nich wykrawam kluseczki:) Wrzucam na gotującą, osoloną wodę i gotuję może z 3-4 minuty.
Ja podałam je z bułką tartą.
Dawno ich nie jadłam i powiem Wam- było pysznie i słodko!
Smacznego!

26 czerwca 2013

Jogurtowe ciasto truskawkowe

Przepisy z póżółkłych zeszycików naszych Mam czy Babć- zawsze sprawdzone, z uwagami na marginesach...Uwielbiam przeglądać zeszyt mojej Mamci! I z niego wyszło takie oto ciasto- z truskawkami- póki jeszcze są i póki moja alergia na nie się skończyła- trzeba wykorzystać! Ciasto z cyklu jednogarnkowych- robi się je szybko a jeszcze szybciej znika z blaszki- i wiadomo- że najlepiej smakuje jeszcze ciepłe;) Zapraszam na jogurtowe ciasto truskawkowe!

  Co nam potrzeba:
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru
- 2 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 125 g masła roślinnego
- 300 g jogurtu naturalnego
-  cukier waniliowy
- cynamon
- cukier puder- do dekoracji
- truskawki- około 300-400 g






Wykonanie:
Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajka i ucieramy dalej. Przesiewamy mąkę z proszkiem, dodajemy i miksujemy.  Wsypujemy pół opakowania cukru waniliowego. Wlewamy jogurt i mieszamy - można dalej mikserem lub drewnianą łyżką. Powstała masa powinna być dość płynna- taką oto wylewamy na tortownicę. Na niej układamy truskawki- wierz posypujemy cukrem i cynamonem.
Pieczemy w 170 stopniach około 40-50 minut - sprawdzamy patyczkiem.
Ja udekorowałam je cukrem pudrem i podałam z odrobiną bitej śmietany:) A co! Należy mi się ;)
Smacznego!




17 czerwca 2013

Muffinki piernikowe

A gdy w czerwcu ma się ochotę na powrót świątecznej atmosfery to...piecze się piernikowe muffinki :)
 No tak to już ze mną jest- jak jest pomysł to za chwilę jest wykonanie. A piernikowe słodkości z Mężem lubimy więc czemu nie? Gdzie jest napisane, że nie można?:) No i w taki sposób narodziły się owe muffinki.

Potrzeba nam:
- 2 szklanki mąki pszennej
- około 0,5 szklanki cukru brązowego
- 1 jajko
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia - u mnie bezglutenowy
- 1-2 łyżki miodu
- szklanka mleka
- mniej niż 1/2 szklanki oleju
- łyżka przyprawy do piernia                                
- pół łyżeczki cynamonu, gałki muszkatołowej i imbiru
- łyżka ciemnego kakao
- czekolada gorzka - na polewę
- koraliki cukrowe- do ozdoby

Wykonanie:
Mleko, jajko, miód i olej miksujemy na jednolitą masę. Dodajemy: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, wszystkie przyprawy i kakao. Miksujemy na puszystą masę. Nie powinna być za gęsta- żeby rozrzedzić dodajemy mleka. 
Ja piekłam w swoim muffin-maker po około 10 minut każdą partię. 
Piekarnik - foremki lub papilotki napełniamy do 3/4 wysokości i pieczemy około 20 minut w 180 stopniach do suchego patyczka.
Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej. Muffinki moczyłam w niej główkami i obsypałam kuleczkami cukrowymi. No cud, miód i orzeszki :) Aż powtórzę je na Boże Narodzenie;) Albo wcześniej jak mnie najdzie ochota;)
Smacznego!!!

14 czerwca 2013

Ciasto pomarańczowo - migdałowe wersja 2.0 :)

Witam po krótkiej przerwie! Na powitanie mam dla Was przepis-modyfikacje jednego z moich ulubionych ciast- pomarańczowo-migdałowego. Cudownie aromatyczne,orzeźwiająco-pomarańczowe, wilgotne i szybkie w przygotowaniu. W sam raz na lato. To ciasto powstało jeszcze w prodiżu ale muszą się pochwalić, że zostałam właścicielką małego piekarnika i już się nie mogę doczekać co w nim będę tworzyć! Hurra! W końcu może skuszę się na upieczenie chleba? I będą zapiekanki, ciasta, ciasteczka i różne inne smakołyki, na które nie mogłam sobie pozwolić do tej pory! Tym czasem wróćmy do migdałowo-pomarańczowego przysmaku:)

Potrzeba nam:
- 2 średnie pomarańcze                                               
- migdały tarte- około 200 g
- 4 jajka
- 1 szklanka cukru
- płatki migdałowe do dekoracji
- cukier migdałowy


Wykonanie:
Pomarańcze szorujemy a potem wrzucamy do garnka i gotujemy do miękkości- około 30-40 minut. Po tym czasie, obieramy ze skórki i kroimy na drobniejsze kawałki, blendujemy na papkę i zostawiamy do ostygnięcia. 
Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy z 1/2 szklanki cukru na puszystą pianę- nie musi być super-sztywna.
Żółtka ucieramy z pozostałą częścią cukru za pomocą miksera. Dodajemy tarte migdały i troszkę cukru migdałowego. Mieszamy. Dodajemy ostudzoną papkę pomarańczową i mieszamy ponownie. Delikatnie dodajemy pianę z białek i mieszamy ręcznie- drewnianą łyżką.
Powstałą masę- powinna być lejąca- wlewamy do formy, oprószamy płatkami migdałowymi. 
Pieczemy około 40 minut w 170 stopniach. Gdy zauważymy, że góra nam się zbyt mocno przypieka można przykryć folią aluminiową.
I delektujemy się słonecznie pomarańczowym ciachem!
Mniam! 


23 maja 2013

Ciasto- rabarbar, budyń i płatki owsiane

Miałam straszną ochotę na ciacho z rabarbarem- przepis od Babci gotowy, ja też, masełko wyjęte odpowiednio wcześniej...staję na stolnicą i ... mam całe 1,5 szklanki mąki...i milion przekleństw lata po głowie:) No ale do sklepu nie pójdę bo mi się po prostu nie chce ;) Tak więc dziś będzie modyfikacja Babcinego przepisu- oryginał zrobię przy najbliższej okazji. Jednak ostrzegam- nie jest to ciasto dla fanów słodkości- a jest to zasługa rabarbaru i moja- bo nie dałam zbyt dużo cukru. Ale czy wszystko zawsze musi być słodkie? Wystarczy, że mam słodkiego Męża :* No to pieczmy!


Potrzeba nam:
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 1,5 szklanki mąki razowej
- 1 szklanka płatków owsianych
- kostka margaryny (ja miałam Kasię)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 150 g cukru pudru
- budyń śmietankowy
- rabarbar - ja zużyłam 3 dosyć długie laski
- cukier puder - do dekoracji
- płatki migdałowe

Wykonanie:
1. Obie mąki, płatki, cukier puder, proszek do pieczenia i masło zagniatamy. Powstałe ciasto dzielimy na 2 części - jedna większa od drugiej (jedna będzie na spód, druga na kruszonkę)  i wstawiamy na około 30 minut do lodówki.
2.W międzyczasie możemy przygotować budyń wg przepisu na opakowaniu. 
3. Rabarbar tniemy na małe kawałeczki i odkładamy na bok bo zaraz będzie nam 
potrzebny:).
4. Spód tortownicy wylepiamy ciastem- jednak nie za grubo. 
5. Na to wylewamy budyń i sypiemy rabarbar. Drugą kulę ciasta rozdrabniamy i rozsypujemy po wierzchu ciasta- tworząc jakby kruszonkę. Na sam wierzch sypiemy trochę płatków migdałowych.
Piekłam około 40 minut w 170 stopniach. 
Niestety nie da się do suchego patyczka więc trzeba obserwować ciasto przez szybkę.
Udekorowałam cukrem pudrem- bo najprostsze rzeczy są najsmaczniejsze:)
Pycha!






22 maja 2013

Cudnie kremowa zupa marchewkowa

Tak mnie naszła ochota na kolorową zupkę. I kremową w dodatku. I pachnącą. I tak powstała ona- kolorowa marchewkowa zupka kremowa:) Nie ma dużo składników, szybko się ją robi i jeszcze szybciej zjada:) U mnie z orientalną nutką - bo jak już zacznę przyprawiać to nie mogę przestać;) Za oknem deszcz i znowu szaro więc jej kolor poprawi nastrój no i ten beta karoten:)- lato się zbliża więc, żeby sobie poprawić troszkę koloryt ciałka zupka marchewkowa jest jak najbardziej wskazana!

Potrzeba nam (2 osoby, 2 dni):
- 6 marchewek - średnich               
- 2 pietruszki
- cebula
- imbir
- curry
- garam masala
- śmietana- 18%
- orzechy włoskie
- 1,5 litra bulionu warzywnego

Wykonanie:
Marchewki i pietruszki obieramy i kroimy w kosteczkę. Zagotowujemy bulion i wrzucamy do niego marchewki i pietruchy. Cebulkę siekamy i podsmażamy na patelni z odrobiną z każdej z przypraw. I wrzucamy także do wywaru. Gotujemy do miękkości. Odstawiamy z kuchenki i miksujemy na krem. Zupka wraca z powrotem na kuchenkę- dodałam odrobinę śmietany i jeszcze troszkę przyprawiłam- sprawdzajcie i smakujcie- żeby nie było za ostro:). Podałam z kroplą śmietany i pokruszonymi orzechami.
Pysznie było!:)


16 maja 2013

Owsianka - miód, borówki i czekolada

Owsianeczka po raz drugi! Bardzo smaczna, troszkę zalatuje świętami ;)- przez przyprawę do piernika. Smaczna, sycąca i zdrowa. Cóż więcej chcieć na dobry początek dnia:) 

Potrzebne nam będą:
- 2 łyżki płatków owsianych
- 2 łyżki otrębów owsianych
- 1 łyżka płatków orkiszowych
- szklanka mleka - 250 ml
- łyżeczka miodu
- szczypta przyprawy do piernika
- posiekane migdały
- posiekane orzechy włoskie
- boróweczki
- kropelki czekoladowe- parę sztuk

Wykonanie:
Wieczorem do rondelka wrzuciłam płatki i otręby i zalałam mlekiem. Dodałam miodu i przyprawę do piernika. Zamieszałam i zagotowałam. Dorzuciłam orzechy i migdały. Wystudziłam i wsadziłam na noc do lodówki. Rano tylko podgrzałam. Sypnęłam borówek i kropelek czekoladowych. 
Pycha śniadanie i dostarcza energii na baaardzo długo!


14 maja 2013

Śniadaniowe placki ricottowe

Doskonała propozycja na niedzielne, leniwe śniadania...mmmmm rozpływające się w ustach placuszki... Kiedy zobaczyłam ten przepis na kwestii smaku, wiedziałam, że go zrobię:) Nic nie zmieniałam- dodałam jedynie cukier migdałowy (moim zdaniem cukier ten dodaje fajnego smaczku) a banany położyłam obok placuszków:) Są boskie, cudowne, aksamitne...i długo mogłabym jeszcze wymieniać:) Za Autorką powtarzam przepis- potrzeba nam:
-1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
- 3 łyżki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
- cukier migdałowy
-  szczypta soli
- 250 g serka ricotta (obecnie jest w promocji w Biedronce:))- ja użyłam z serii Food&Joy z sieci Alma
- 2  jajka

- 2 łyżki  oleju + olej do smażenia
- około 1/4 szklanki mleka

- 2 banany

Wykonanie:
Zmiksuj ricottę, jajka i olej. Dodaj składniki sypkie- mąkę, sól, cukier, proszek do pieczenia i cukier migdałowy. Jeśli masa jest za gęsta- dodaj mleko. Łyżką lub małą chochelką położyć masę na patelni. Placuszki smażyć na złoto. Położyć na papierowym ręczniki aby ociekły z ewentualnego tłuszczu.
Ja podałam w towarzystwie Pana Banana:)
Nie jest to mało kaloryczne śniadanko ale cóż...:) raz w tygodniu można sobie pozwolić;)
Smacznego!

9 maja 2013

Chrzanowy krem kalafiorowy

Zupa kalafiorowa to mój numer 2 po ukochanej pomidorowej! Lubię ją w formie kremu i w formie powiedzmy to pływająco -  farfoclowej:) Dziś mam dla Was propozycję na zupkę - krem, którą robi się dość szybko- najdłużej trwa ugotowanie głównej postaci tegoż przedstawienia:) No to bez zbędnych wstępów gotujemy!

Potrzeba nam (2 osoby, 2 dni):
- kalafior - średniej wielkości                    
- 1,5 litra bulionu warzywnego
- mleko- niecałe 1/2 szklanki    
- gałka muszkatołowa
- chrzan - użyłam Polonaise
- sól, pieprz
- śmietana- 18%
- pestki dyni

Wykonanie:
Kalafiora obieramy z liści, dzielimy na małe różyczki i gotujemy w leciutko posolonej wodzie około 30 minut.
Pod koniec gotowania wsypujemy łyżeczkę cukru. Odcedzamy. W  międzyczasie zagotowujemy bulion, do którego wrzucamy kalafiora. Chwilę gotujemy. Studzimy. Blendujemy na w miarę gładki krem. Wstawiamy z powrotem na gaz i dodajemy trochę mleka, 2-3 łyżeczki chrzanu (próbujcie!- ilość zależy kto lubi jaką ostrość!), gałkę, sól  i pieprz. Mieszamy i zagotowujemy.
Ja podałam z kroplą śmietany i pestkami dyni! A ty?